Podczas piątkowych obrad Sejmu doszło do rzadko spotykanego zdarzenia. W trakcie przemowienia Władysława Kosiniaka-Kamysza, posłanka PiS Dominika Chorosińska zaczęła szczekac. Nasuwa sie tutaj pytanie, czy pisowskich poslow dopadla juz choroba skundlenia? Wiadomo ,ze w partii tej doszlo nie tylko do ostrych starc,i wielkich klotni o byc albo nie byc , ale i rowniez do powaznego(nieowracalnego) rozlamu... Osmielam sie twierdzic, tego numeru pisowskiej poslanki - nie przebije chyba juz nikt i nic . Chociaz tutaj zaczynam sie wahac , bo kandydatow maja bardzow wiele, ktorzy umieja dobrze zagrac swoje wlasne przedstawienia, wrecz genialnie . Byc moze wodz Kaczynski pokaze jakis dobry, sensacyjny wystep/numer na koniec kandencji swoich (nie) rzadow i milosciwego panowania - ja bardzo na to licze- i bym chcial zobaczyc ! Czekam o dalszy ciag pisowskich kabartetow- czyli PiS na bis !
Biuro Podróży
Restauracja
Pozycjonowanie
Dom Pogrzebowy
CentrumMateriałów
Pensjonat & SPA Rajgród
Stomatologia MedycynaEstetyczna
Szkoła Policealna
Pracuj.pl© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzezone

Pis to dno I szambo,nic gorszego nie moglo sie Polsce przydarzyc
Myślałem podobnie ja ty, pofatygowałem się i dotarłem do tłumaczenia posłanki, nawiązała do afery kłodzkiej, sprawa ucichła, uczestnicy dobrze sie mają, juz aż tak krytycznie jej nie oceniam